Tyler Hamilton Q & A Część 1: niesprawiedliwość peletonu z domieszką

Tyler Hamilton stanął na scenie w zeszłym tygodniu w Vail, specjalnym gościem w wyścigu Colorado Classic Kobiet 2018. Był to pierwszy raz, kiedy Hamilton wziął udział w profesjonalnym wyścigu kolarskim od czasu ujawnienia informacji o swoim udziale w dopingu ponad sześć lat temu.

był czas, kiedy nazwisko Hamiltona było synonimem oszustwa. Wieloletni członek zespołu United States Postal Service Lance Armstrong, Hamilton słynnie testował dodatni wynik na doping krwi na Igrzyskach Olimpijskich w 2004 roku i otrzymał dwuletni zakaz. Odwołał się od decyzji i przegrał. Do kolarstwa powrócił w 2008 roku i zdobył między innymi tytuł szosowego mistrza Stanów Zjednoczonych, by otrzymać kolejny zakaz po pozytywnym wyniku testu na DHEA, który jak twierdził był w ziołowym lekarstwie.

w latach następujących po tym zakazie Hamilton stał się rzadkim głosem przejrzystości, ponieważ Kolarstwo zmagało się ze swoimi problemami PED. W 2012 roku Hamilton był współautorem książki „The Secret Race”, która stała się de facto Biblią dla zrozumienia kultury dopingu na rowerze z końca lat 90. I połowy lat 2000. w swojej książce Hamilton omawia, na długo, jego stosowanie Pediatrii i wyjaśnia, w jaki sposób każda substancja — od EPO do testosteronu — wpłynęła na jego ciało.

Hamilton wycofał się z publicznego oka po drugim dopingu, przenosząc się do Missoula w stanie Montana. Obecnie prowadzi własną firmę trenerską i regularnie opowiada o swoich doświadczeniach z profesjonalnym kolarstwem i dopingiem.

Hamilton powiedział, że odczuwał szeroki zakres emocji podczas wyścigu w Kolorado, rozmawiając z wieloma osobami, których nie widział od czasu opublikowania swojej książki. Po spędzeniu czasu z Hamiltonem w Kolorado, VeloNews dogonił Hamiltona przez telefon.

VeloNews: wygodnie ci teraz wrócić?

Tyler Hamilton: zdecydowanie nie wracam na wyścigi. Bądźmy szczerzy, to był jeden wyścig, ale na pewno miło było zobaczyć stare twarze. Koniec końców chodzi o to, by czuć się komfortowo we własnej skórze. Odsunąłem się na jakiś czas, słusznie. Potrzebowałem przerwy, ale myślę, że ludzie też potrzebowali przerwy ode mnie. Napisanie tej książki było dużo informacji, które pojawiły się w krótkim czasie. To było dla ludzi dużo do ogarnięcia. Mam teraz przyjaciół, którzy mnie nienawidzili, kiedy to wyszło, kiedy zrobiłem ” 60 minut.”Ludzie mnie nienawidzili i byli na mnie wściekli, ale z czasem zdajesz sobie sprawę, że to był taki brzydki rozdział.

VN: gdybyś nie napisał swojej książki, prawdopodobnie nadal bylibyśmy w ciemności o wielu rzeczach. Żałujesz czegoś, czy jesteś szczęśliwy, że to napisałeś?

TH: Nadal trudno uwierzyć we wszystko, co tam jest, ale to cała prawda. Szkoda, że nie, ale cieszę się, że to napisałem, super ulga, ale były konsekwencje. Rozumiem, że są ludzie, o których wspomniałem w książce, którzy prawdopodobnie mnie nie lubią. Na przykład Kevin Livingston. Pierwszy raz widziałem go na Colorado Classic. Pojawił się z uśmiechem na twarzy i uścisnął mi dłoń. Nie wiedziałam, czy napluje mi w twarz. Wiedziałem, że tego nie zrobi, ale było super. Nie miałam okazji powiedzieć Kevinowi, czego chciałam, źle się z nim czułam, ale niestety był częścią prawdy. Nie byliśmy w stanie rozmawiać podczas sprawy, ale miło było go zobaczyć i miło było wiedzieć, że jest ze mną w porządku.

to była jedna z rzeczy, które jadą do Colorado, nie wiedziałem, jak to będzie. Rozmawiałem z Derekiem Bouchardem-Hallem i było dobrze. Dobrze sobie radzi. Wiem, że jest bardzo silnym zwolennikiem antydopingu i popieram to. Jestem pewien, że nie byli moimi fanami nr 1, ale to było dobre. Widziałem wielu ludzi. Czas leczy wiele z tego, a czasami nawet jeśli musisz udawać przez chwilę, uśmiechasz się, uściskasz im dłoń, a potem wszystko jest zrobione, to jest za nami i ruszyliśmy dalej.

VN: minęło kilka miesięcy, odkąd Lance Armstrong rozstrzygnął pozew z rządem USA. Co czułeś, gdy dowiedziałeś się, że nie będzie procesu?

TH: To jest coś ważnego do omówienia. Chciałbym, żeby doszło do procesu, żeby usłyszeć historie tych ludzi. Istnieje wiele sekretów, które nie wyszły na jaw, a teraz wygląda na mniej prawdopodobne, że kiedykolwiek zostaną ujawnione. Nie jestem przeciwko nikomu ani za nikim, ale po prostu po to, żeby usłyszeć więcej prawdy. Wszyscy ci ludzie zostali wezwani do sądu, więc byłoby to interesujące. Ale zaakceptowałem to. Takie jest życie i musimy iść naprzód. To smutne. Po tym, jak się dowiedziałam, wykorzystałam czas na przejażdżkę rowerem wzdłuż zachodniego wybrzeża Irlandii; prowadziłam tam rozmowę. W pewnym sensie jest to ogromny rozdział za nami. Dokąd nas to dziś prowadzi? Nie wiem dokładnie. Na pewno nie znam odpowiedzi na to wszystko.

mimo, że jest zamknięty, będę nadal dzielić się moją historią. Gdzie myślę, że coś poszło nie tak ze mną, gdzie źle oceniłem na początku, patrząc wstecz na mapę, którą wybrałem. Dla siebie, mogę zrobić wiele dobrego, ale nie mogę kontrolować z systemem sądowym robi.

VN: Wracając do tematu, rosło przekonanie, że pole gry w Twojej epoce było jakoś wyrównane. Argument jest taki, że wszyscy jeźdźcy mieli dostęp do tych samych PEDs, więc rzeczy były równe. Co myślisz o tym uczuciu?

TH: To nieprawda. Mogę mówić tylko na poziomie WorldTour, na poziomie Tour de France, na którym byłem, nie mogę mówić w imieniu drużyn krajowych. Doping był powszechny, ale nie był to tylko EPO. Chłopaki z GC dostawali worki z krwią, mieli lepszych lekarzy i więcej informacji, pracowali z silniejszymi „trenerami”, jak ich nazywali lub lekarzami. Więc to była zaleta na pewno. Rzeczy nie były równe.

nigdy się nie dowiemy, więc wszystkie wyniki są wypaczone. Mogą nacisnąć przycisk Usuń z wszystkich moich i będzie dobrze z tym. Powiedzmy, że wziąłeś EPO przez rok, 10 lat później, nadal jesteś silny przez ten rok. Byłeś w stanie trenować ciężej, dłużej, to wszystko i masz większą bazę, jeśli naprawdę to przełamujesz i chcesz być etyczny. Nie da się tego powiedzieć ani udowodnić, bo tak naprawdę nie znamy całej prawdy. Dla tych, którzy nadal się trzymają, dobrze jest być uczciwym i prawdomównym. Ludzie doceniają prawdę i szczerość.

nie chciałbym już żyć z tymi tajemnicami. Wiemy, że niektórzy nadal są, ale rozumiem też ich stronę, bo długo kłamałem. Chociaż raz na jakiś czas mnie to frustruje, nie potrafię ocenić. Są w trakcie. Wiem, że bardzo mi to pomogło. Nie wiem, gdzie bym dziś był, gdybym nie powiedział prawdy. Zabijało mnie od środka.

VN: opowiadasz o swojej historii na całym świecie. Kiedy czytasz o kontrowersjach wokół Team Sky, lub przypadkach dopingu w zeszłym roku, które pojawiły się w Ameryce Łacińskiej, zniechęcasz się, że jest to bezowocne przedsięwzięcie lub motywacja, aby zrobić więcej na ten temat?

TH: to zniechęcające, nie chcesz widzieć wszystkiego, przez co przeszło nasze pokolenie, tego wszystkiego, co było na nic. Cały ból i cierpienie, bo było ich dużo. To było trudne dla wszystkich. Niezależnie od tego, czy naćpałeś, czy nie, niezależnie od tego, po której stronie torów byłeś, było ciężko. Na koniec dnia, nie sądzę, żeby ktoś naprawdę chciał się naćpać. Ale to, że wciąż coś się dzieje, jest smutne, ale oczywiście to prawda. Wtedy było wszędzie. Nie możesz tego zmienić z dnia na dzień. Tak nie było i tak nie było, więc musimy nadal walczyć, wspierając USADĘ, wspierając wadę, wspierając czystych sportowców.

robiąc te wszystkie rozmowy, potem ludzie podchodzą i opowiadają mi jakieś szalone historie lub rzeczy, które znają. Słyszałem to wszystko w prawie każdym większym sporcie, nawet w tych, o których nigdy byś nie pomyślał. Na pewno nie jest to problem wyłącznie dla jazdy na rowerze. Musimy zrobić testy lepiej, są otwory pętli dla wielu różnych leków. Gdybyśmy wiedzieli, że istnieje niezawodny test na wszystkie sporty, a oni mogliby wykryć wszystko, nie byłoby wspaniale? To by odciążyło sportowca. To nawet nie byłoby możliwe, nie musieliby się stresować myśleniem o tym, bo to zupełnie nie wchodzi w grę. Po prostu zrób to niemożliwe, czyż to nie byłoby piękne? Myślę, że żaden sportowiec nie chce dorosnąć i ćpać. To nie tylko koszt fizyczny sportowca, ale spójrz na koszt psychiczny.

przeczytaj część 2 tego wywiadu >>

Uwaga: współpracownik VeloNews Rebecca Reza pracował jako doradca mediów społecznościowych w biznesie coachingowym Tylera Hamiltona w 2017. Reza i redaktor VeloNews Fred Dreier sporządzili listę pytań przed wywiadem z Hamiltonem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.